Butelki zwrotne streszczenie



„Już długo chodzę po świecie/i czekam na rozwój wypadków/Ciągle mam duszę dziecka/a mówią do mnie dziadku”. To tylko jedna zwrotka z piosenki będącej zamknięciem powieści „Butelki zwrotne”. Tkaloun to sędziwy starzec, nauczyciel czeskiego, który pewnego dnia postanawia odejść z pracy. Nie potrafi zapanować nad nerwami, gdy irytujące uwagi jednego z uczniów ciągle przerywają jego lekcję i wzbudzają salwy śmiechu w klasie. Gdy postanawia go ukarać po raz czwarty w ten sam sposób – wycisnąć na jego głowę śmierdzącą gąbkę, jest to już granica jego wytrzymałości i rezygnuje z pracy.

 
Najpierw trafia do firmy kurierskiej i w swym jaskrawym ubraniu przemierza ulice Pragi dostarczając przesyłki. To doświadczenie kończy się jednak wypadkiem i starzec rezygnuje z tego zajęcia. Przypadek sprawia jednak, że podejmuje pracę w punkcie skupu butelek zwrotnych i wokół tej nowej posady rozgrywa się reszta wydarzeń.

 
Powieść można potraktować jako pocieszenie. Pokazuje, że zawsze jest wyjście z trudnej sytuacji i powiedzenie, że „jakoś się ułoży” zostaje w tym utworze jak najbardziej potwierdzone. Zabawne sploty wydarzeń i niezwykle sympatyczna postać głównego bohatera Tkalouna, który mimo swego wieku, nadal czuje się dzieckiem i w jego głowie aż roi się od szalonych pomysłów, a niebezpieczny lot balonem to tylko jeden z nich!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Streszczenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.